I będę Cię kochać, aż się dowiem…
niedziela, sierpień 31st, 2008O bezpłodności w wymiarze psychicznym.
O bezpłodności w wymiarze psychicznym.
Radosna twórczość polskich ginekologów nie ma końca…
Mama, mamusia, mateńka… jakże to ciepło brzmi. Czy zawsze?
Hellou!Na dzisiaj coś świeżego i dopiero co wchodzącego w modę.
Oglądaliście wczorajszy mecz Bundesligi pomiędzy Karlsruher SC a FC Koeln? To było coś naprawdę strasznego - mało nie doszło do tragedii! W 27 minucie spotkania Umit Ozat nagle stracił przytomność. Nie wiem co było powodem takiego zajścia ( na filmiku, nie widać, żadnego brutalnego faulu, ani niczego podobnego), ale chyba tylko szybka reakcja lekarzy klubowych uratowała chłopakowi życie.
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Turecki piłkarz przebywa obecnie na obserwacji w szpitalu, a jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.
Tego dnia chłopaki na pewno nie zapomną do końca życia. Martin Fenin, piłkarz Eintrachtu Frankfurt, i od niedawna jego nowy współlokator, kolega z drużyny Markus Steinhoeferchyba mega się nudzili. A co innego jak grillowanie w czwartkowy wieczór może urozmaicić czas, w końcu smak pysznych kiełbasek, karczku i tego podobnych mięs wraz z piwkiem to coś, czym nikt nie pogardzi. Szkoda tylko, że panowie grilla rozbili na …. balkonie- to był błąd. Dlaczego? Już wyjaśniam. Piłkarze grillowali, relaksowali, nie wiedzieli, że zaraz dojdzie do czegoś co będzie ich drogo kosztować. W pewnym momencie doszło do pożaru, do którego ugaszenia musiała przyjechać aż 30 osobowa ekipa strażacka! Na szczęście udało się opanować wszystko bardzo szybko. Co było powodem? Nieszczelna instalacja w sprzęcie do grillowana.
A teraz najlepsze. Jak myślicie ile chłopaków to wszystko będzie kosztować? Otóż obliczono, że straty spowodowane pożarem wynoszą aż 100 tysięcy euro! To się nazywa grill. Tutaj chłopaki powinni […]
Piłkarz Celticu Glasgow jest chyba najbardziej znaną osobą w Polsce, która straciła bardzo dużo w tak krótkim czasie- możliwość grania dla kraju, sporą dawkę pieniędzy, no i kobietę. Wydaje się, że ta ostatnia strata jest najbardziej dotkliwa. Arturowi urodził się niedawno syn, będzie musiał oddać żonie ponad połowę majątku. Ale chyba to wszystko nie przeraża reprezentanta Polski- Boruc zaczyna budować swoje szczęście z inną kobietą.
Kłopoty zaczęły się już po zakończeniu mistrzostw Europy. Przypomnijmy, że podczas tego turnieju “Arcziemu” urodził się syn Aleks. Szczęśliwy tata pojechał do żony Katarzyny, aby być przy niej i dziecku w pierwszych godzinach po porodzie. Potem musiał wrócić na zgrupowanie kadry. Jednak już po zakończeniu imprezy nie było mu tak spieszno do Siedlec, gdzie przebywała żona.
“Wolał jeszcze zostać w Austrii, mimo że chłopacy już odpadli z turnieju. Na pierwszy rzut oka było widać, że nie wszystko jest w porządku. Przecież ojciec powinien jak najszybciej jechać do […]
Hej!Dzisiaj tylko trochę w innej odsłonie, tak moda na rozpoczęcie roku :)***To już niedługo, a Wy się zastanawiacie jakby tu odświeżyć swój nudny coroczny wygląd.
Oglądając hollywoodzkie filmy romantyczne, my, Europejczycy wchłaniamy kreowany tam wizerunek miłości: kiczowate, landrynkowe pseudouczucie.
Znacie tą panią? Kimże jest ta całkiem nieźle prezentująca się brunetka na zdjęciu powyżej? Tak, oto panie i panowie prezentuje się nowa “Pani” prezes AS Roma! Tak dobrze czytacie, i pewno zastanawiacie się tak jak ja - jakże kobieta da rade poprowadzić tak wielki klub jakim jest rzymski gigant.
Na imię ma Rosella Sensi i ma 37 lat. Przyznacie, że dobrze się trzyma jak na swój wiek. Ale ma się pieniądze, to można sobie pozwolić na różnego rodzaju drogie kuracje upiększające. O nowej “Pani Prezes” pisaliśmy przy okazji śmierci jej ojca Franco Sensiego, który pełnił tą samą funkcję. Już wtedy Rosella była faworytem do objęcia stołka po ojcu - no i stało się. Zarząd Romy postanowił kontynuować rodzinną politykę klubu.
Oczywiście dziewczyna nie była byle córeczką tatusia, rozpuszczającą pieniądze, nie interesującą się futbolem. Już wcześniej pracowała w zarządzie rzymskiego giganta jako dyrektor wykonawczy, więc co nieco wie o co biega. Czy sobie […]